wiatraki don kichote campo de criptana

Kraina Don Kichota

Będąc w okolicach Madrytu nie można nie zobaczyć słynnych wiatraków Don Kichota. Także w kwietniową sobotę, z obcymi ludźmi, z obcej uczelni udałam do krainy Don Kichota. Pojechaliśmy w kierunku La Manchy, a konkretnie do Campo de Criptana, aby zobaczyć miejsce, gdzie Kichote walczył z wiatrakami. Jest jeszcze kilka miejsc, gdzie można je zobaczyć np. Consuegra.

Długo wyczekiwany dzień niszczyła pogoda, nie pozwalająca zrobić prawie idealnych zdjęć w idealnym miejscu.

Na sam początek obeszliśmy muzeum, gdzie prezentowano różnorodne wiatraki (był nawet jeden z Polski!), don kichotowe postaci, wyroby i wszystko w tym klimacie. Jednak to nie muzeum chciałam najbardziej zobaczyć, tylko wiatraki.

DSC_6503DSC_6518DSC_6528-221DSC_6509

Na szczęście później przeszliśmy do głównej części programu i chodziliśmy między wiatrakami robiąc zdjęcia. Nawet ja stwierdziłam, że w takim miejscu muszę uwiecznić i siebie. Od dłuższego czasu rzadko mi się zdarza stawać po drugiej stronie obiektywu przez co, mam mało swoich zdjęć.

4DSC_6595

Nie ma chyba bardziej hiszpańskiego i bajkowego miejsca, niż to. Żaden Gaudi i jego jaszczurki z marmuru nie umywają się do tego, ale kto co lubi. Ja akurat wymarzyłam sobie to miejsce, ponieważ jest inne, niż wszystkie, które widziałam w Hiszpanii.  Kraina Don Kichota jest często odwiedzana mimo, że ciężko jest tam dojechać inaczej, niż samochodem.

DSC_66193

Dzięki przewodnikowi, który nam towarzyszył udało się wejść do dwóch wiatraków, aby resztę podziwiać z lepszego miejsca widokowego. Sam środek nie robi zbyt dużego wrażenia – wszystko przygotowane pod turystów. Ale zaskoczeniem było to, że w środku są większe, niż na to wyglądają z zewnątrz. Spokojnie można by z nich zrobić małe mieszkanie:) W książce było 30 wielkich wiatraków, które trzeba było pokonać. W Campo de Criptana zostało tylko 10 i jeszcze przerobili je od środka na atrakcje turystyczne.

5DSC_6443DSC_6444

Inaczej wyobrażałam sobie „hiszpańską wieś”.  Może to tylko prowincja, a nie klasyczna hiszpańska wiocha. Wyglądała jak malutkie miasteczko, tylko bez… ludźmi. Czyli cały czas w planach pozostaje odwiedzenie hiszpańskiej wsi.

DSC_6628DSC_6623

Miejsce to przyciąga wielu miłośników książki i nie tylko, mimo, że na prawdę Błędny Rycerz jest tylko fikcyjną postacią.

Jeszcze więcej zdjęć! Potrzebujecie pomocy w organizacji podróży do Hiszpanii? Piszcie do mnie:)

DSC_6574DSC_6646

 

You May Also Like

Wypożyczenie samochodu w Hiszpanii – na co zwrócić uwagę?

Wypożyczenie samochodu w Hiszpanii – na co zwrócić uwagę?

3 rzeczy które warto zrobić w Granadzie

3 rzeczy które warto zrobić w Granadzie

Estepona - miasteczko kwiatów i sztuki ulicznej

Estepona – miasteczko kwiatów i sztuki ulicznej

Gdzie pojechać na wakacje do Hiszpanii?

Ronda – miasto zawieszone na skałach