Najlepsze podróże w 2017 roku

Brijuni – najlepsze odkrycie tego lata

Takiego miejsca jak Brijuni brakowało mi od jakiegoś czasu. Na mapie zerknęłam na miejscowość, gdzie miał się kończyć wyścig Auto Stop Race i zainteresowała mnie wysepka w okolicy. Po szybkim przeszukaniu Internetu okazało się, że jest parkiem narodowym, leży blisko Fazany (meta ASR) i można tam dopłynąć łodzią. Plan na zwiedzanie po dojechaniu do celu został ułożony. Zobaczcie Brijuni – najlepsze odkrycie tego lata. Oczywiście według nas;)

20170505_150646 20170505_150700 20170505_150713 20170505_151943 20170505_151948

Wyspy Brijuni to w sumie 14 wysepek oddalonych od siebie o kilka kilometrów. Najlepszą bazą wypadową jest Pula lub Fazana. W 1983 roku wyspy zostały objęte ochroną i tym samym stworzyły park narodowy liczący sobie ponad 40 km. Na wysepce rośnie 680 gatunków roślin, w tym subtropikalnych – zażyczył sobie je Tito. Około 200 rodzajów ptaków znalazło sobie tu schronienie. Poza śpiewem ptaków możemy podziwiać sarny chodzące po uliczce lub w oddali między drzewami. I ogólnie przebywać w ciszy i spokoju, to jest największa zaleta Brijuni:)

p1250591 p1250589

W porcie oferowano nam tańszą i niby ciekawszą wycieczkę. Mieliśmy wsiąść w łódź i przepłynąć obok najbardziej spektakularnych wysepek np. tej w kształcie serca i ryby.  Po to udajemy się na wyspę, aby na niej pobyć, nacieszyć się spokojem i zielenią, a nie spojrzeć na nią z perspektywy wody i z powrotem do portu. Odpuściliśmy tę ofertę i Wam też to polecam.

p1250587 p1250582 P1250578

W cenie biletu na statek mamy przewodnika, który oprowadza po najważniejszych punktach wysepki. Potem można się ulotnić i swoimi ścieżkami obejść wyspę, a wcale taka mała nie jest, jeżeli chcemy zwiedzać ją na piechotę. A jeśli w ogóle nie chcecie podążać z grupą, możecie od razu się oddzielić. Wcześniej warto sprawdzić godziny promów. Biletów nie kupujecie na konkretne godziny, wyruszacie i wracacie kiedy chcecie.

P1250572 P1250573 20170505_145715 p1250532 20170505_145545 P1250533

Biała Willa

Jednym z pierwszych punktów była Biała Willa, gdzie podczas zimnej wojny czas umilali sobie największe szychy. Przykładowo Tito, który spędzał tutaj kilkanaście tygodni w roku i postawił sobie 3 wille. Obecnie w porze letniej prezydent Chorwacji spędza tutaj wakacje – na wyspie, nie w willi. W tej części możemy dowiedzieć się nieco o Tito i jego karierze politycznej. Obecnie na wyspę przyjeżdża sporo turystów, niekoniecznie arystokracja, ale po cenach noclegów i cenach w knajpach widać, że to miejsce nie należy do najtańszych.

DSCN4217 DSCN4210

Tuż obok, a raczej w tym samym budynku znajduje się muzeum wypchanych zwierząt, czy coś na kształt tego. Mimo świadomości, że wypychane były po śmierci naturalnej i nikt ich nie zabijał, aby zrobić sobie ozdobę, to trochę nie mogłam na to patrzeć. Zwierzęta, które teraz są eksponatami kiedyś były prezentami dla Tito od politycznych gości.

Park safari

Nastawiłam się głównie na safari i na zwierzęta żyjące niemal na wolności. Do tej części wyspy dojechaliśmy spalinową kolejką. Jak to bywa na wycieczkach zawsze jest za mało czasu i tutaj żałowałam, że dłużej nie mogę zostać w tym miejscu. Jeżeli chcielibyśmy tutaj wrócić, to najlepiej na rowerze, na piechotę zajęłoby to za dużo czasu.

DSCN4265 DSCN4269 DSCN4261 DSCN4258

Safari nie było, aż tak egzotyczne jak myślałam, a zwierzęta i tak przebywały w klatach czy zagrodach, jak w zoo. Dłużej zatrzymałam się przy słoniu i akurat trafiłam na karmienie i w sumie to był jeden z ciekawszych momentów w tej części wyspy.

DSCN4247 DSCN4253 DSCN4256

Zdecydowanie w tym miejscu mogłabym zostać dłużej, ale trzeba było jechać dalej. Po drodze oglądaliśmy wille Tita i coraz bardziej zagłębialiśmy się we florę i faunę Brijuni.  Alejki otoczone drzewami to było to. Po to właśnie przypłynęliśmy na wyspę – chcieliśmy zażyć trochę spokoju i natury. Wdrapaliśmy się nawet na taras widokowy zbity z desek, z którego drzewa zasłaniały wszystkie widoki. Jednym z lepszych momentów był spacer między fikuśnymi drzewami i sarny chodzące po uliczce jakby nigdy nic. Tego właśnie oczekiwałam od tego miejsca i chyba z 2-3 razy przekładaliśmy godzinę odjazdu.

DSCN4284 DSCN4278 DSCN4277

Opuszczone zoo i rzymskie ruiny

Chodząc własnymi szlakami trafiliśmy na…opuszczone zoo. Spokojnie, zostały tylko puste zagrody czy pomieszczenia z byłym asortymentem. Nie było tego dużo, ale obeszłam wszystko doskonale. Wielką klatkę czy też małpi gaj zwiedziłam dokładnie. I to była taka perełka na trasie o której przewodnik nie mówi, a opuszczone miejsca zawsze są moim numerem jeden.

DSCN4325 DSCN4324 DSCN4319 DSCN4316 DSCN4312 DSCN4311 DSCN4310 DSCN4308 DSCN4305 DSCN4303 DSCN4297 DSCN4299

Najwięcej czasu poświęciliśmy na zobaczenie rzymskich ruin z z I w pn.e. Może z daleka pozostałości nie robią wrażenia, ale z bliska już tak. Obok znajduje się tablica informacyjna, dlatego też z łatwością możemy sobie wyobrazić które pomieszczenia, gdzie się znajdowały. To też doskonałe miejsce, aby z góry spojrzeć na zatokę.

p1250558 P1250555 p1250553 p1250549 p1250544 p1250540 P1250539

Pozwólcie, że wszelakie kościoły pominę, ponieważ nie byłam nimi zainteresowana.

Brijuni to raj dla miłośników golfa, można było to zauważyć po licznych polach do uprawiania tego sportu. Lubicie nurkować? Krystalicznie czysta woda pozwoli Wam szybko i łatwo podejrzeć podwodne życie. Dla mających nieco więcej gotówki – rejs żaglówką po archipelagu brzmi interesująco.

20170505_142118 20170505_142024 20170505_141905 20170505_141830 20170505_141812 20170505_141736 20170505_141720

Brijuni – najlepsze odkrycie tego lata

Spędziliśmy tutaj tylko jeden dzień. Wystarczy, aby obejść najmocniejsze punkty Brijuni, ale jeszcze jedna doba byłaby strzałem w dziesiątkę. Fajnie byłoby wynająć rower, objechać wyspę -tylko w tych zielonych miejscach, między drzewami rodem z Afryki i odpocząć od społeczeństwa. O Brijuni można powiedzieć, że jest oazą spokoju (przynajmniej w maju) w niewielkiej odległości od cywilizacji. Zdecydowanie jedno z lepszych odkryć w tym roku.

20170505_144910 20170505_150536 20170505_150601 20170505_150620

Na tej stronie znajdziecie informacje o wyspie, wycieczkach i cenach biletów, które są różne w zależności od miesiąca. My w maju zapłaciliśmy około 100 zł i były to doskonale wydane pieniądze mimo, że kwota początkowo może przerażać.

You May Also Like

Opuszczone przejście graniczne Chorwacja - Węgry

Opuszczone przejście graniczne

Nieoczywiste atrakcje w Madrycie

Najlepsze podróże w 2017 roku

Najlepsze podróże w 2017 roku

Kilka sposobów jak uciec z Madrytu na jeden dzień