3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

Mimo że nie jestem kierowcą (na to wychodzi, że jeszcze), uwielbiam wszelkiego rodzaju roadtripy. Wycieczki samochodowe dają mi dużą wolność oraz poczucie, że ciągle jestem w drodze. Przy dłuższych wyjazdach auto staje się domem na kółkach, a z każdą wyprawą coraz lepiej jesteśmy przygotowani na życie w trasie. Mimo wszystko roadtripu nie zamieniłabym na żadną inną formę podróżowania, nawet wygodniejszą.

Dziś chciałabym przelać na wirtualny papier całą swoją wiedzę na temat pakowania samochodu na roadtrip. Z pewnością jeszcze wiele patentów mam do odkrycia i wraz z aktualizacją mojej wiedzy będę uzupełniać wpis. 

3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu
3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

Cały tekst podzieliłam na sekcje. Zależy mi, aby wpis był kompleksowy i każdy po przeczytaniu go wiedział, co warto zapakować na wyjazd pod kątem wyposażenia samochodu, życia w drodze, a także codziennej higieny.

Poniższe zestawienie sprawdzi się w przypadku 2-3-tygodniowego roadtripu do krajów cywilizowanych o umiarkowanym klimacie. Wybierając miejsca o bardzo niskich temperaturach, Wasz bagaż będzie wyglądał nieco inaczej niż w przypadku wycieczki na pustynię. Jeśli chcecie przedzierać się samochodem przez bagna, puszcze itp. to z pewnością musicie liczyć się z innym ekwipunkiem niż ten, który ja proponuję.

Uznajmy, że jest to lista na „zwykłą” wycieczkę samochodową bez specjalnych ekstrawagancji:) 

3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu
3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

Jeżeli macie jakieś sugestie lub uważacie, że czegoś brakuje na liście – piszcie:) Każdy ma inne doświadczenia i na inne rzeczy zwraca uwagę;) Przykładowo, kiedy zgubiliśmy wycieraczki samochodowe, zaczęliśmy doceniać ich wartość, a po zakupie materca dziwiliśmy się, że przez tyle lat spaliśmy tylko na karimacie

3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu
3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

Roadtrip - co zapakować?

Apteczka – wyjeżdżając w siedem osób, mieliśmy porządnie zaopatrzoną apteczkę na każdą okazję. Kiedy wyjeżdżamy tylko we dwójkę biorę podstawowe leki na katar, kaszel, ból głowy, aspirynę. Do tego leki przeciwbiegunkowe i na ból żołądka oraz niekiedy plastry. Wychodzę z założenia, że w razie czego resztę kupimy na miejscu.

Ładowarka samochodowa – nie wiem, jak kiedyś żyło się bez niej. Dzięki ładowarce samochodowej telefon z nawigacją nigdy się nie rozładuje.

Nawigacja – sprawa oczywista, nie ruszamy się bez niej.

Przetwornica – dzięki niej przez cały czas mieliśmy dostęp do prądu w Żuku. Mogliśmy ładować telefony, aparaty, laptopy, a niektórzy podłączyli nawet i suszarkę. 

Hol

Kable do akumulatora

Spray do rozpuszczania owadów

Rozdzielacz/ złodziejka – na roadtripie różnie może być z dostępem do prądu. Mając ze sobą rozdzielacz możecie na stacji, w restauracji na raz naładować wszystkie sprzęty. Najczęściej nie ma czasu, aby całą elektronikę ładować po kolei. 

Skrzynki – idealne do utrzymania porządku w aucie. W Żuku mieliśmy skrzynki z jedzeniem, chemią, naczyniami itp. Dzięki nim chociaż trochę mogliśmy odnaleźć się w tym chaosie. 

CB radio – może się przydać.

Szczotka i zmiotka – bardzo przydany zestaw, aby szybko doprowadzić wnętrze samochodu do czystości.

Kuchenka i kartusze

Zastawa plastikowa wielorazowa – całą plastikową zastawę można kupić w większym markecie lub w sklepach typu Decathlon.

Kubek termiczny lub zwykły

Garnek i patelnia 

Scyzoryk i/lub nóż

Otwieracz do puszek i piwa

Deska do krojenia – nie jest to obowiązkowy punkt, w USA poradziliśmy sobie bez.

Krzesła turystyczne i stół – wyjeżdżając na Złombola Żuk zawsze był perfekcyjnie zapakowany, a z kolei w USA darowaliśmy sobie zakup mebli ogrodowych. Bez problemu sobie poradziliśmy:) Przy dłuższych wyjazdach warto pomyśleć o czymś do siedzenia. 

Koc – jak nie krzesła to może chociaż koc?

Latarka plus czołówka – ciężko w lesie obejść się bez światła, kiedy trzeba rozbić obóz.

Lodówka turystyczna – przydaje się nie tylko do chłodzenia piwa. W USA lodówka turystyczna i była droga i duża i trochę szkoda było nam miejsca w samochodzie. W efekcie szynka czasami nie wytrzymała dnia, nie mówiąc już o kurczaku. Musieliśmy kupować mięso w tym samym dniu, co chcieliśmy je zjeść, a mimo to i tak nie wytrzymywało do wieczora. Na dłuższą metę może być to kłopotliwe. Z kolei na Złombolu lodówka towarzyszyła nam zawsze, dobry wybór:)

Grill

Termos

Czajnik elektryczny lub grzałka

Worki na śmieci 

Sznurek na pranie

Środki czyszczące i gąbka

Coś na owady – polecam Muggę.

Zapalniczka – najlepiej ze dwie, ponieważ zapalniczki mają to do siebie, że lubią się gubić, a potem ciężko w dziczy odpalić kuchenkę.

Liofilizaty – warto zakupić, ale tylko w przypadku wyjazdu do drogich krajów, typu Islandia, Norwegia. Za liofilizowane danie obiadowe zapłacicie 30 zł, a we Włoszech dobra pizza kosztuje niewiele więcej, więc nie się opłaca. Jeżeli chodzi o smak liofilizatów to zależy od firmy i potrawy, ale jakąś wielką fanką nie jestem.

Zupki chińskie – wyjazd to czas kiedy pozwalam sobie na jedzenie takich rzeczy.

Owsianka – kiedyś za nią nie przepadałam, ale przekonałam się na Islandii. Pożywne i zdrowe śniadanie, które na upartego można zrobić na wodzie. Szybsza i lepsza alternatywa dla kanapek.

Weki – na pierwszym Złombolu żywiliśmy się gotowymi daniami ze słoika i z proszku, później poszliśmy o krok dalej i przygotowywaliśmy weki na podróż. Śmiało mogę powiedzieć, że czasami jadłam lepsze rzeczy na campingu, niż w domu. Ta opcja sprawdza się jak wyjeżdżacie samochodem bezpośrednio z Polski plus już macie dość śmieciowego jedzenia.

Suszone owoce

Kawa, herbata

Wszelakie proszki – budyń, kisiel, sos spaghetti 

Zakupy na pierwsze dni

Prysznic turystyczny – sami jeszcze tego nie stosowaliśmy, ale widziałam, że wiele osób kupowało turystyczny prysznic.

Eko płyn do kąpieli

Papier toaletowy 

Szybkoschnące ręczniki

Chusteczki nawilżone – przydadzą się do utrzymania higieny.

Zwykłe chusteczki

Małe kosmetyki (szampon, żel pod prysznic, pasta do zębów, płyn micelarny, waciki, dezodorant) – nie ma co wozić dużych butelek.

Krem z filtrem na opalanie i po opalaniu – często o tym zapominam.

Antybakteryjny żel do rąk

Maszynka do golenia

Krem nawilżający

Pominę takie klasyki jak krótkie, długie spodenki, bluzki itp. O tym chyba nikt nie zapomni:) 

Ciepłe ubrania niezależnie od kierunku – nawet w najcieplejszych miejscach wieczorami/w nocy może być zimno, nie ma co się męczyć. 

Ciepłe skarpety – idealny dodatek do piżamy na noc:)

Kapelusz

Okulary przeciwsłoneczne

Strój kąpielowy

Klapki pod prysznic, buty trekkingowe, trampki, ewentualnie eleganckie buty na imprezę

Kurtka przeciwdeszczowa

Spodnie na zmianę

Bielizna termiczna

Ciepły sweter lub bluza

Szalik, czapka, rękawiczki – jeżeli w planie jest camping, nieważne czy jadę w ciepłe kraje czy w zimne zawsze mam ten zestaw ze sobą. Przydał się wiele razy:) 

Sukienka – warto zabrać ze sobą jeden elegancki komplet, aby nie wstydzić się na imprezie czy chodząc po mieście. Stare, wygodne ubrania jak najbardziej są wskazane na roadtripie, ale fajnie mieć także coś ładnego.

Opaska na oczy – niezastąpiona w szczególności podczas spania w aucie.

Zatyczki do uszu

Śpiwór 

Materac albo karimata

Namiot

Dodatkowe śledzie do namiotu

Folia NRC – na Islandię zakupiliśmy grubszą folię NRC, która służyła nam do wyścielenia namiotu, aby izolował więcej ciepła. Polecam! 

Poduszka podróżna – najlepiej mała i kompaktowa, a jeszcze lepiej taka z pokrowcem, zaoszczędzimy sporo miejsca.

Piżama zawsze idzie w parze z ciepłymi skarpetami i swetrem.

Aparat – wiadomo! plus zapasowe baterie.

Powerbank

Ładowarki do telefonu, aparatu, laptopa

Laptop – jak jest potrzebny

Dysk zewnętrzny – przydaje się, żeby zrobić kopie zdjęć.

Przejściówki – np. w USA są inne gniazdka.

Słuchawki – w razie potrzeby izolacji od grupy.

 

Baniaki na wodę – rozbijając obóz „na dziko” nie zawsze mamy dostęp do wody, która przydaje się do picia, gotowania, mycia i sprzątania. Zawsze lepiej mieć zapas;) 

Plandeka – ochroni nas i nasze rzeczy przed deszczem.

Dokumenty – dowód osobisty/paszport, prawo jazdy, karta kredytowa

Ubezpieczenie

Saszetka na pieniądze i dokumenty

Powertape – przykładowo można z niej zrobić węża do shishy.

Ogrzewacze chemiczne 

Mały plecak w góry lub na miasto

Książka

Kanister z zapasowym paliwem.

Toster – po co? Nie wiem, ale nie użyliśmy go ani razu:) 

Kawiarka – użyta tylko raz;)

3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu
3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu
3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

Mam nadzieję, że choć trochę ułatwiłam Wam sprawę!:) Czekam na Wasze sugestie:)

A bez czego Wy nie ruszacie się w podróż?

3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu
3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

You May Also Like

Wiza turystyczna do Rosji, czyli walka z biurokracją

Wiza turystyczna do Rosji, czyli walka z biurokracją

Niezbędne rzeczy na zimową wyprawę

Co warto wiedzieć o podróżowaniu po USA?

Co warto wiedzieć o podróżowaniu po USA?

Wiza turystyczna do USA

Jak dostać wizę turystyczną do USA? Poradnik krok po kroku.