O mnie

unspecified5

Hej,

Tu Kasia:) Witaj na moim blogu podróżniczym:)

Nie pamiętam, kiedy zaczęłam podróżować. Chyba moja historia rozpoczęła się w Bieszczadach, kiedy z rodzicami zdobywałam szczyty. Pamiętam także kolonie na które chętnie wyjeżdżałam. Potem wyjazdy starym, psujących się Jelczem do Francji, Chorwacji i Bułgarii. Później już poleciało…

Przez pół roku mieszkałam w Madrycie. Chyba Hiszpanię znam lepiej, niż Polskę. Co weekend pakowałam się i wyruszałam w poszukiwaniu ciekawych miejsc. Nie wyobrażałam sobie powrotu do Polski i dni wolnych spędzonych w Warszawie. Na szczęście od tamtej pory regularnie wyjeżdżam i tak naprawdę wtedy rozpoczęło się moje częste włóczenie się po świecie.

10437784_1005947579422372_1158158494152280441_n

Wiele miejsc odkryłam, dzięki podróżowaniu biało-czarnym Żukiem. Przez 5 lat brałam udział w rajdzie charytatywnym Złombol. Prawie niezawodny Żuk dowiózł nas do Grecji, na Nordkapp, na Gibraltar, przejechał przełęcz Passo dello Stelvio, a rok temu dojechał na Sycylię.

DSC_1225 DSC_2127

Odkrywając nowe miejsca lubię spróbować lokalnej kuchni i narodowych trunków. Wysoko na mojej liście znajdują się także targi miejskie, street art i opuszczone miejsca. O widokach z góry nie muszę wspominać. Uwielbiam tarasy widokowe!

Kiedyś lubiłam podróżować po ciepłych krajach. Obecnie coraz bardziej fascynują mnie lodowce, mroźne krajobrazy i surowe warunki.

DSC_5430

fot. niesmigielska.com

dsc_1987 14390634_10210695779811137_4270591950283011763_n

fot. Marcin Giers

Lubię jak wyjazdy są intensywne, a dni wypełnione ciekawymi miejscami, wydarzeniami i zwyczajami.

Rok temu udało mi się zrealizować jedno, istotne marzenie – odwiedzić Czarnobyl i opuszczone miasto Prypeć.

DSC_0849

Uwielbiam filmy Almodovara. Z tej okazji pod koniec pobytu w Madrycie, każdy dzień poświęciłam na zwiedzanie miejsc i okolic, gdzie Almodovar kręcił swoje filmy. Na blogu opublikowałam trzy, przewodnikowe wpisy śladami filmów hiszpańskiego reżysera.

Nie przeszkadzają mi tanie hostele i długie godziny spędzone w busie. Jestem w stanie dużo zrobić, aby znaleźć się w nowym miejscu;)

Jedyne co, to podróż samolotem przyprawia mnie o lęk. Gdybym miała więcej czasu, częściej podróżowałabym autostopem. Tę formę podróżowania polubiłam, dzięki Auto Stop Race. Rok temu po raz pierwszy wzięłam udział w wyścigu autostopowym. Wraz z Michałem dojechaliśmy do włoskiej Tarquinii, a w tym roku do chorwackiej Fazany.

DSC_0781

20170501_191045 20170502_123214

Najchętniej podróżuje w parze. Uwielbiam rozglądać się za promocjami biletowymi, szukać noclegów i robić listę miejsc do odwiedzenia i lokalnych potraw, które musimy skosztować. Z kolei Michałowi nie przeszkadza nawigowanie na miejscu i załatwianie wszystkich spraw już podczas wyjazdu. Jest to dla mnie idealne rozwiązanie, ponieważ cały czas nie umiem zaprzyjaźnić się z mapą. Niestety czasami nawet w galerii handlowej wychodzę w drugą stronę.

2 1970722_10203461176510576_1912271017_n

20170501_170547

Podróżowanie w grupie często jest tańsze i weselsze, ale uważam, że duża grupa jest mało mobilna, dogodzenie każdemu nie jest możliwe, a poranna organizacja za bardzo się rozciąga. Mimo wszystko, nie mówię nie podróżom w grupie. Szczególnie po wyjeździe z załogą Traveler Adventure Team <3

Kilka raz byłam gdzieś sama, ale szybko zaczęłam się nudzić. Chyba nie jest to dla mnie, ale z dwojga złego wolę gdzieś pojechać w pojedynkę, niż zrezygnować z wyjazdu. Faktycznie, kiedy przemieszczam się sama więcej widzę, intensywniej doświadczam i wszystko zależy, tylko ode mnie. To są te plusy przez które będę jeszcze próbowałam pojechać gdzieś sama.

autofocus

Obecnie intensywnie myślę nad tym jak połączyć psychologię z podróżami i stworzyć coś swojego od zera. Skończyłam Psychologię, ale po 13 latach porzuciłam marzenia o byciu psychoterapeutą. Postanowiłam jednak prowadzić Gabinet Biofeedback, aby w inny sposób pomagać ludziom w ich trudnościach lub wspierać ich potencjał. Za 4 lata skończę 30 lat, ale do tego czasu chciałabym zrealizować jeden, ważny projekt…

Kasia

  • http://www.bashamyway.blogspot.de/ BashaMyWay

    „Nie ma nic gorszego niż latanie samolotem” o_0 bratnia duszo!!

  • http://btth.pl/ Joanna Julia Sokołowska

    Też mieszkam w Warszawie i jestem z Kielc 🙂

  • Leszek W.

    Mnie już nie brakuje do trzydziestki 😉
    Hiszpańskiego nie znam, jak i nie mieszkałem 5 miesięcy w Madrycie,
    ale co do samolotu – lubię 🙂
    i Twój blog również 😉

    • http://polaczkropki.pl polaczkropki.pl

      miło mi, zapraszam częściej:)

  • http://muchawsieci.wordpress.com/ Mucha w sieci

    Kasia, kocham Cię :* 😀

    • http://polaczkropki.pl polaczkropki.pl

      :D:*

  • Kasia

    Też jestem Kasia i tez podróżuje, prowadzę bloga i mam mnóstwo pomysłów, choć już skończyłam 30 lat, a moja córa ma już 7 i od ponad połowy życia dorównuje mi tempa 🙂
    Oglądałam Twoją listę marzeń i kilka z tych miejsc przywołało moje wspomnienia, za to ja marze o Londynie na tydzień, w którym już byłaś. Jeśli masz ochotę odwiedzić np. Amsterdam lub Lisse czyli największe ogrody w Holandii, to ja zapraszam do siebie 🙂 na bloga podrozekasi.blogspot.com

  • http://pattravel.pl PatTravel

    „Nie ma nic gorszego niż latanie samolotem” – znam kilka gorszych 😉 ale też bardzo nie lubię

  • Izabela Lea eS.

    Super nazwa bloga! Pozdrawiam i przyjemnych podróży 🙂

  • http://www.krajoznawcy.pl Krajoznawcy

    Blog jak zawsze wspaniały. Tym bardziej mnie cieszy, że prowadzi go „sąsiadka” z Warszawy.

  • http://www.ucztadlazmyslow.pl/ Karolina I Uczta dla zmysłów

    Ja również jestem wielbicielką Hiszpanii 🙂 Przez ok 5 miesięcy mieszkałam w Barcelonie podczas Erasmusa! Pozwoliło mi to odkryć wiele ciekawych zakątków Barcelony i Hiszpanii! Za każdym razem gdy wsiadam na pokład samolotu to odczuwam strach, jednak chęć poznania kolejnych części świata jest silniejsza niż moje obawy!

  • Katarzyna Cieślik

    Kielce pozdrawiają! 😉

  • Joanna

    Almodovar moja długoterminowa, platoniczna miłość! <3 Z przyjemnością oddam się lekturze Twoich przewodnikowych wpisów śladami jego filmów i przeżyję je z innej perspektywy.