Wiza turystyczna do USA

Jak dostać wizę turystyczną do USA? Poradnik krok po kroku.

Każdy kto ma wbitą wizę turystyczną do paszportu zapewnia, że jest to tylko formalność i nie ma co się stresować. Jeżeli nie macie powodów, aby Wasz wniosek został odrzucony, faktycznie możecie odetchnąć z ulgą. Okazuje się, że warto wyłożyć karty na stół, bo z dwojga złego lepiej nie dostać wizy na miejscu w Polsce, niż zostać cofniętym na lotnisku po drugiej stronie globu. No to jedziemy, wiza turystyczna do USA – krok po kroku jak się z nią rozprawić.

Krok 1 – wypełnienie wniosku DS-160

Wchodzicie na tę stronę, musicie zaznaczyć swoją narodowość i miasto z którego chcecie się ubiegać o wizę. Do wyboru jest konsulat w Krakowie i w Warszawie. Następnie musicie załączyć swoje zdjęcie i rozpocząć wypełnianie wniosku DS-160.

I tutaj mam radę. Nie ma co chodzić po mieście i marnować czas na robienie zdjęcia do wizy, które kosztuje 30-40 zł (ceny warszawskie). W konsulacie takie zdjęcie zrobicie od ręki za 20 zł (stan na maj 2017). Co prawda jakość tej fotografii może pozostawiać wiele do życzenia, ale wszystko załatwicie hurtem. Warto pamiętać, że automat nie wydaje reszty i trzeba mieć odliczoną gotówkę. Przy składaniu wniosku musicie załączyć zdjęcie – takie jak do wizy. Z tego co się dowiedziałam załadować możecie jakiekolwiek zdjęcie swojej twarzy, a na miejscu w razie czego podmienią Wam na to właściwe. Nie ma z tym żadnego problemu, a zaoszczędzimy trochę czasu. Informacja jest potwierdzona przez pana, który sprawdza dokumenty na początku.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby samemu wykonać zdjęcie do wizy. Klikając tutaj przejdziecie do strony z wymogami odnośnie fotografii.

12 (195)

Przy wypełnianiu wniosku warto co chwilę go zapisywać, aby później w razie czego od nowa nie wykonywać całej pracy. Bodajże po 20 minutach sesja może wygasnąć. Trochę czasu przez to zmarnowałam. Formularz dostępny jest w języku angielskim i wszelakie informacje piszemy również po ang.

Ten magiczny plik ułatwił mi wypełnianie wniosku i znacznie go przyspieszył. Dokument dosłownie poprowadzi Was za rękę przy wypełnianiu kwestionariusza i rozwieje wszelakie wątpliwości. No i jedna z ważniejszych rzeczy – wiza turystyczna do USA oznaczona jest symbolem B2.

Na tej stronie znajdują się szczegółowe informacje odnośnie ubiegania się o wizę dla dziecka.

DSC_3275 DSC_3151

Krok 2 – opłata

Opłata za rozpatrzenie wniosku o wizę turystyczną kosztuje 160 dolarów. Najłatwiej zrobić przelew, ale jest także opcja wpłaty w banku lub gotówką. I tutaj warto pamiętać, że niepoprawna opłata nie będzie zwracana tj. zły numer konta, zły numer referencyjny, albo wpłata w innej walucie niż PLN. Dokładnie wszystko sprawdziłam, bo jednak szkoda, aby 640 zł poszło w eter;) Warto wiedzieć, że jak Wasz wniosek zostanie odrzucony i chcecie ponownie ubiegać się o wizę, to zapłacić musicie kolejne 160 dolarów. Niestety opłacany rozpatrzenie wniosku, a nie samą wizę.

DSC_3119 DSC_2652

Rejestrujecie się na tej stronie, aby wnieść opłatę i umówić się na spotkanie. Po wykonaniu przelewu zapiszcie sobie na wszelki wypadek numer CGI i numer potwierdzenia. On i tak przyjdzie na maila, ale w razie czego wolałam go mieć, gdyby coś poszło nie tak.

Krok 3 – spotkanie z konsulem

Kiedy Wasza opłata zostanie zaksięgowana, będziecie mogli na tej samej stronie zapisać się na rozmowę. Klikacie w „nowy wniosek/wyznacz spotkanie”. Ja miałam to szczęście, że dwa dni po wypełnianiu wniosku byłam na rozmowie.

DSC_2645

Numer CGI automatycznie zostanie wpisany w odpowiednią rubrykę. Pamiętam, że po opłacie wpisywałam numer i wyskakiwało mi, że taki nie istnieje i nie mogę się umówić na rozmowę. A to dlatego, że przelew nie został zaksięgowany, a nie, że coś źle zrobiłam:)

Wiem, że w razie czego można zmienić termin spotkania, ale ilość zmian jest ograniczona.

DSC_1178 DSC_1042

Warto zapisywać się na rozmowę w terminach porannych, jak najwcześniej. Te godziny i tak są umowne i kolejność jest tylko mniej więcej zachowana. Lepiej być trochę wcześniej, przed umówioną godziną, aby już ustawić się w kolejce. Niby wszędzie jest napisane, że wejść do ambasady możemy tylko o ustalonym czasie, ale nas wpuszczali o wiele wcześniej. Opłacało się, ponieważ za mną zaczęły się robić duże kolejki, a ja szybko załatwiłam sprawę i jeszcze byłam punktualnie w pracy. Wyobrażam sobie, że po południu opóźnienia i kolejki mogą być o wiele większe. Jeżeli na Was padnie i będzie trzeba czekać kilka godzin, w tym czasie możecie poczytać amerykańskie gazety, ulotki i wczuć się w klimat. W tym pomieszczeniu czuć, że Amerykanie są dumni ze swojego kraju i podkreślają jego potęgę.

DSC_2626 DSC_2489

Rozmowa przeprowadzana jest w języku polskim, angielskim lub rosyjskim. Jeżeli ktoś nie mówi w powyższych językach, może przyjść na spotkanie z tłumaczem.

Na spotkanie z konsulem zabieracie:

-potwierdzenie spotkania o danej godzinie,

-zdjęcie, albo wykonać je na miejscu,

-ja wzięłam ze sobą także potwierdzenie wypełnienia formularza,

-paszport i stary paszport, jeżeli masz w nim nieważną wizę do USA. Paszport musi być ważny przynajmniej pół roku ponad planowany powrót.

Nie bierzcie ze sobą żadnych certyfikatów, wyciągów z kont czy innych dokumentów – konsul nie ma czasu, aby zagłębiać się w Wasz życiorys.

DSC_2433 DSC_2364 DSC_2283Na dzień dobry przechodzimy kontrolę jak na lotnisku, tylko z tą różnicą, że telefon musimy zostawić przed wejściem. Na salę nie wejdziemy z walizkami, ostrymi przedmiotami itp. Następnie ustawiamy się w kolejce, gdzie sprawdzają nasze dokumenty i kierują, albo w stronę „fotobudki”, albo udajemy się do okienka na pobranie odcisków palców. Byłam zdziwiona, że pracujący tam ludzie są bardzo pomocni i sympatyczni. Zupełnie nie czułam się jak w „urzędzie”. Na pewno obniży to poziom stresu:) Później musimy swoje odsiedzieć w oczekiwaniu na rozmowę z konsulem. Okienek jest kilka i przez mikrofon wyczytują numerki. Spokojnie możecie sobie wyobrazić, że jesteście na poczcie, to mniej więcej tak wygląda. Nie zdziwcie się jak wszyscy w poczekalni będą słyszeli Waszą rozmowę z konsulem.

 

Rozmowa trwa 2-3 minuty.  Konsul może zapytać Cię gdzie jedziesz, w jakim celu, z kim, gdzie pracujesz i ile zarabiasz, ew. o rodzinę przebywającą nielegalnie, skąd masz pieniądze i ile, czy masz już bilet i czy kiedyś już byłeś w USA. Pytania oczywiście mogą być różne. Jak ktoś ma coś na sumieniu lub są podejrzenia, że zostanie po drugiej stronie globu, to pewnie wertują dokładniej. Jeżeli konsul odda Ci paszport, to znak, że wniosek o wizę został odrzucony.

DSC_2051

Przed wyrobieniem wizy turystycznej do USA nie musicie mieć kupionych biletów czy zarezerwowanych noclegów. Nawet na stronie ambasady napisane jest, aby wcześniej nie dokonywać żadnych rezerwacji. Najważniejsze, aby mieć ogólny plan zwiedzania i argumenty, że mamy po co wrócić do Polski.

Po rozmowie dowiecie się czy wiza została przyznana i na ile – najczęściej wbijają stempelek na 10 lat. Paszport przyjdzie kurierem (20 zł) lub możecie go odebrać osobiście. W tej sytuacji można mieć około 99% pewności, że wiza turystyczna do USA została nam przyznana, ale ostateczna rozgrywka będzie już za oceanem.

DSC_1934 DSC_1861

Dlaczego możecie nie dostać wizy?

-pracowaliście kiedyś na czarno w USA i sytuacja ujrzała światło dzienne,

-ktoś z Waszej rodziny przebywa tam nielegalnie. Myślę, że tutaj to głównie tyczy się najbliższej rodziny – rodzice, rodzeństwo, dzieci, żona/mąż. Jak ktoś chciałby coś więcej wiedzieć na ten temat, niech napisze prywatną wiadomość.

-zmusiłeś kobietę do aborcji, wykorzystywałeś dzieci, dokonałeś zabójstwa politycznego, wspierałeś terrorystów lub konstruowałeś broń. Tak, o to wszystko zapytają Was we wniosku.

DSC_1821 DSC_1743

Krok 4 – rozmowa na lotnisku

W paszporcie macie wbitą tylko promesę. Wiza turystyczna do USA zostaje nam wbita do paszportu dopiero po przylocie i po odbyciu rozmowy z strażnikiem granicznym. Po kontroli podchodzicie do okienka i przeprowadzacie z celnikiem podobną rozmowę jak w ambasadzie. Pytają zazwyczaj z kim się przyleciało, gdzie, na jak długo, czasami dopytają o finanse i o bilet powrotny. Trochę się tego obawiałam, ale poszło gładko. Faktycznie to tylko formalność i być może nie ma, aż takiej inwigilacji jak się często wydaje. Może to zwykły banał, ale nie polecam kłamać;) Nastawiłam się na czekanie, ale cała procedura poszła szybko. A potem już tylko zobaczycie napis „Witaj w Ameryce”. Wtedy już mogłam powiedzieć, że udało się, marzenia się spełniają 🙂

Warto wiedzieć, że promesa ważna jest przez 10 lat, ale sama wiza wbita w paszporcie na terenie USA aktualna jest tylko na jeden pobyt. Przy kolejnym wjeździe ponownie musicie ustawić się w kolejkę, odbyć rozmowę ze strażnikiem granicznym i dostać kolejne pozwolenie na wizytę.

DSC_1732 DSC_1618

Spokojnie możecie wniosek wypełnić samodzielnie, nie trzeba udawać się do specjalnych firm, które się tym zajmują. Na początku wydawało mi się to skomplikowane, czasu trochę poszło, ale ostatecznie udało się bez większych komplikacji. W razie potrzeby na tej stronie wszystko szczegółowo macie opisane, że chyba prościej się nie da. Wiza turystyczna do USA to faktycznie tylko formalność, ale nadal wokół tego tematu rozsiana jest groza. Niepotrzebnie, serio. W razie pytań, dodatkowych uwag piszcie, a uzupełnię posta:)

You May Also Like

Święta ziemia Indian Navajo i Kanion Antylopy

Święta ziemia Indian Navajo i Kanion Antylopy

Czarne chmury nad polską dzielnicą w Chicago (Jackowo)

Czarne chmury nad polską dzielnicą w Chicago (Jackowo)

Las Vegas

Inne spojrzenie na Las Vegas

droga 12 usa

Dzikie parki narodowe i malownicza Droga 12