Kobiety na Zanzibarze – praca przy zbiorze alg w Paje

Życie kobiet na Zanzibarze regulują odpływy i przypływy oceanu. W trakcie odpływu woda cofa się nawet o 2 kilometry, odsłaniając patyki wbite w dno. W tym czasie kobiety ubrane od stóp do głów idą w kierunku swoich poletek, które tylko na kilka godzin wyłaniają się na powierzchnię wody. Większość upraw alg znajduje się na wschodnim wybrzeżu, wokół takich miejscowości jak Paje czy Jambiani. Algi na Zanzibarze mają doskonałe warunki uprawy: ciepłą wodę, duże różnice poziomu oceanu pomiędzy przypływem a odpływem oraz piaszczyste dno przy brzegu oceanu.

Produkcja algi na Zanzibarze rozpoczęła się pod koniec lat 80. Lokalny rząd szukał dywersyfikacji  źródeł utrzymania, a sprowadzone z Filipin algi miały tu idealne warunki. W ciągu dwóch dekad uprawa alg stała się jedną z ważniejszych gałęzi gospodarki. Jak obecnie wygląda praca przy zbiorze alg na Zanzibarze?

Kobiety na Zanzibarze – jak wygląda uprawa alg?

Praca przy algach jest bardzo wymagająca. Na początku trzeba obsadzić poletka, a następnie sadzonki (nie mogą być za małe) przywiązać do sznurka, aby nie zerwały się pod wpływem fali. Patyki muszą być wykonane z odpowiedniego drewna – wytrzymałego i odpornego, aby nie rozpadły się w wodzie. Pomiędzy dwoma kijkami kobiety rozciągają sznurek z wodorostami i grządka jest gotowa. Zazwyczaj trzeba poczekać około dwóch tygodni, aby z pęczków powstały glonowe krzaczki. W międzyczasie trzeba zaglądać na poletko, aby mocniej wbić patyki, ponaciągać zerwane sznurki i przygotować kolejne grządki. I tak każdego dnia.

Kiedy wodorosty urosną, trzeba zebrać “żniwo”. Po zebraniu wodorostów należy je rozłożyć na ziemi i pozostawić do całkowitego wyschnięcia. Zazwyczaj po 2-3 dniach algi robią się sztywne i kruche, więc można ruszyć na targ w Stone Town, aby je sprzedać. Całym procesem zajmują się kobiety, ponieważ mężczyźni twierdzą, że nie mają cierpliwości do takiej pracy.

Zanzibar znajduje się na trzecim miejscu na świecie pod względem eksportu alg. Rośliny najczęściej używane są w przemyśle kosmetycznym, farmaceutycznym i spożywczym.

Ile kosztuje kilogram alg?

Nie wiem na ile mam aktualne informacje, ale kobiety za kilogram wysuszonych alg zarabiają około 1,50 zł! To nic, biorąc pod uwagę ciężką pracę w upale i miliony, które zarabiają koncerny sprzedające kosmetyki z domieszką alg.

Czy uprawa alg na Zanzibarze jest zagrożona?

Niestety z roku na rok zbiory są coraz mniejsze. Powodem jest zmiana klimatu na Zanzibarze. Optymalna temperatura hodowli alg wynosi około 26 stopni C, a obecnie notuje się wzrost do ok. 32 stopni C. Mniejsze zbiory sprawiają, że kobiety rezygnują z uprawy alg. Kilka lat temu hodowanie wodorostów były na tyle dochodowe, że można było z tego utrzymać całą rodzinę. Obecnie ilość włożonej pracy w pielęgnowanie poletek nie jest warta zachodu. Na świecie spadają ceny suszonych alg, a wysoka jakość produktów z Zanzibaru nie obroni się sama. Solidny asortyment niestety konkuruje z tańszymi wodorostami z Filipin. Do tego o wiele taniej jest transportować towar z azjatyckiego kraju na okoliczny rynek niż sprowadzać algi z Tanzanii.

Jak rozwiązań ten problem? Na przykład można poletka przenieść dalej od brzegu tam, gdzie temperatura jest niższa. Przeszkodą może być brak umiejętności pływania zanzibarskich kobiet.

Gdzie kupić kosmetyki z alg na Zanzibarze?

W Paje mieliśmy okazję odwiedzić lokalną manufakturę alg. W niewielkim pomieszczeniu znajduje się miejsce pracy, w którym powstają mydła i olejki do masażu z alg. Na pewno to miejsce nie jest komercyjne, a skromność dodaje mu autentyczności. Z drugiej strony miałam wrażenie, że niektóre kobiety nie były zainteresowane potencjalnymi klientami. Tak czy inaczej, polecam wizytę w “Furahia Mwani Paje”. Mydełka na bazie sproszkowanych alg z dodatkiem zanzibarskich przypraw brzmią jak dobry zakup 😉

Popularniejszą manufakturą alg jest Seaweed Center. Nie tylko sprzedają kosmetyki z alg, ale też aktywizują lokalną społeczność. Zanzibarskie kobiety pracują, ucząc się przetwórstwa alg. Dzięki temu mogą zarabiać nie tylko na sprzedaży suszonych alg, ale i na kosmetykach. To kolejny krok w stronę niezależności zanzibarskich kobiet, ale i bonus dla turystów w postaci lokalnych i praktycznych pamiątek. Na pewno nam w Europie jest trochę łatwiej, ponieważ możemy pozwolić sobie na pracę zdalną, więc i te możliwości są większe. Nawet rozrywki online są powszechniejsze, ale to może lepiej, że ich świat Internetu nie pochłania?

You May Also Like

Przewodnik po Zanzibarze – tygodniowy plan zwiedzania

Czy ludzie na Zanzibarze żyją w raju? Jak wspierać miejscowych w Afryce?