4rest Camp - nocleg w mongolskiej jurcie na Kaszubach (26)

4rest Camp – nocleg w mongolskiej jurcie na Kaszubach

Po tygodniu wykreślania rzeczy z listy zadań do zrobienia, intensywnego myślenia nad rozwojem własnej działalności, w końcu mogłam porzucić to całe planowanie i uciec w dzicz. Konkretnie do jurty schowanej w lesie nad jeziorem, na pograniczu Kaszub i Kociewa. Lubię spać w nietypowych miejscach, szczególnie na odludziu, gdzie natura gra pierwsze skrzypce. Chodźcie, pokażę Wam jurtę 4rest camp :) nie jest to wpis sponsorowany:) *** Bardzo się namęczyłam przy obróbce tych zdjęć i ...

Read More
Camp Spa - balia, sauna i ziołowe kąpiele w lesie

Camp Spa – balia, sauna i ziołowe kąpiele w lesie

Camp Spa to mój numer jeden w Polsce. Jest to najprzyjemniejsze miejsce w naszym kraju, owiane relaksem, ciszą, spokojem i zapachem drewna. Wyobraźcie sobie, że pośrodku lasu chodzicie w szlafroku i odpoczywacie w ciepłej balii, sącząc wodę z pokrzywą lub cydr, a następnie relaksujcie się w saunie, aby cały pobyt zakończyć pachnącą, ziołową kąpielą. Raj na ziemi i to na polskiej ziemi. Chodźcie na Warmię, zapraszam do Camp Spa:) Nie, nie ...

Read More
400 metrów nad ziemią, czyli lot motolotnią

400 metrów nad ziemią, czyli lot motolotnią

Postanowiłam kolejny raz przesunąć swoją granicę lęku wysokości. Tym razem Michał wywiózł mnie na lotnisko pod Warszawą, abym mogła trochę polatać motolotnią. Jestem ciekawa, co kryje się po drugiej stronie strachu. Dzięki przełamywaniu się i próbowaniu nowych rzeczy latałam już motoparalotnią nad Wilanowem, wspięłam się na Angel Landing w USA, spróbowałam via ferrat w Niemczech, zjechałam z 70 piętra (na 69) na trasie widokowym w Los Angeles, przeszłam szlak Caminito Del ...

Read More

Zażyj ruchu w świeżym puchu cz. II

Kończy się zimą, powoli czuć w powietrzu wiosnę, więc tym postem chciałabym (prawie) zakończyć sezon zimowy. Wymyśliłam sobie projekt "Zażyj ruchu w świeżym puchu", aby ciekawie i aktywnie przetrwać zimę, za którą nie przepadam. W tym roku faktycznie ta pora roku dała mi w kość i cieszę się, że już czuć wiosnę za oknem. Kiedy teraz pisałam tego posta i przeanalizowałam pierwszy artykuł z tej serii, jestem dumna, że tyle ...

Read More
O tym, jak zamknęłam się w kapsule deprywacji sensorycznej - floating

Floating w kapsule deprywacji sensorycznej – pomysł na prezent i relaks

Od dłuższego czasu bardzo się skupiam na swoim zdrowiu psychicznym i fizycznym. Być może dlatego, że często żyję w napięciu, albo dlatego, że jestem psychologiem i mam świadomość, jak istotne jest dbanie o siebie. Zapewne te czynniki i jeszcze inne wpłynęły na to, że życie w pędzie coraz mniej mi odpowiada, a relaks w obecnych czasach jest luksusem. Postanowiłam po raz czwarty zamknąć się w kapsule floatingowej, aby nie czuć ...

Read More
Zażyj ruchu w świeżym puchu cz. I

Zażyj ruchu w świeżym puchu cz. I

Zima nigdy nie była moją ulubioną porą roku. Szybko robi się ciemno, dzień jest krótki, a niskie temperatury wcale nie pomagają. Mam wrażenie, że zimową porą łatwiej o zmęczenie i gorszy nastrój. Jako że nie lubię przyjmować rzeczy takimi, jakimi są, postanowiłam coś z tym zrobić. Rok temu wpadłam na pomysł, aby urozmaicić sobie tę porę roku różnymi aktywnościami na świeżym puchu. Proponowane przeze mnie atrakcje nie są jakimś odkryciem, ale ...

Read More
Caminito del Rey - spacer nad przepaścią

Pierwsze razy w 2018 roku – podsumowanie

Bardzo lubię czytać podsumowania roku, ale nie za bardzo wiem, jak miałabym ugryźć swoje. Chyba wyliczanie miejsc i krajów, które odwiedziłam, trochę by mnie nudziło. Przez ostatnie dwa lata robiłam swój subiektywny ranking najlepszych podróży minionego roku. Tym razem zmieniłam konwencję i chciałabym Wam zaprezentować listę rzeczy, które zrobiłam po raz pierwszy w tym roku. Pewnie coś ominęłam, ale starałam się na bieżąco wszystko zapisywać. No to jedziemy! Wizyta w łaźniach ...

Read More

Muzeum Neonów w Warszawie – reklamy świetlne z dawnych lat

Muzeum Neonów w Warszawie jest bardzo niepozorne. Niewielka hala, ukryta w Soho Factory skrywa w środku świecidełka, które w PRL oświetlały kultowe budynki. Historia zatoczyła krąg. Świetlne reklamy powróciły na warszawskie ulice, a nawet trafiły do mieszkań. Jesteście gotowi na zwiedzanie Warszawy śladami neonów? Plan wycieczki: 1. Muzeum Neonów w Warszawie 2. Powrót neonów – idziemy w miasto 3. Neony w mieszkaniach 4. Trochę historii, ale tak odrobinę Muzeum Neonów w Warszawie Wchodząc do środka, od razu ...

Read More
ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym

Ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym

Do Łeby przyciągnęły mnie nie tylko gofry (najlepiej podwójne, z nutellą i świeżymi owocami), ale przede wszystkim ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym. Od jakiś dwóch lat planowałam cofnąć się do czasów dzieciństwa i ponownie zobaczyć wydmy, które już przesunęły się o kilka kilometrów. Zobaczcie jedyny w swoim rodzaju pustynny i unikatowy krajobraz. Polskie Saint Tropez W piątek zapakowaliśmy się do samochodu, który jednocześnie był naszą sypialnią i pognaliśmy na północ. Rano ...

Read More
O tym jak wykąpaliśmy się w piwie w Zakopanem

O tym jak wykąpaliśmy się w piwie w Zakopanem

Piwne Spa w Zakopanem było Ziemią Obiecaną po przejściu 40 kilometrów w ciągu 2 dni po górach. Kąpiel z bąbelkami, masaż i nielimitowana ilość piwa to idealnym zakończenie aktywnego weekendu. Tym bardziej że nie zdarza nam się korzystać z takich dobroci :)   Day Spa dla dwojga: Kąpiel VIP + Masaż Częściowy W Piwnym Spa niekoniecznie trzeba kąpać się w piwie. Do wyboru jest jeszcze kąpiel w winie lub kozim mleku. Postawiliśmy na ...

Read More
Lot widokowy motoparalotnią nad Warszawą

Lot widokowy motoparalotnią nad Warszawą

Mój lęk wysokości mnie zaskoczył. Pojawił się ot tak, nie wiadomo skąd i już ze mną pozostał. Od jakiegoś czasu kuszą mnie aktywności, które pomagają mi z nim walczyć. Jakaś via ferrata, przejście przez wiszący most na trasie Caminito del Rey czy wdrapanie się na Angel Landing w USA. Jestem coraz bardziej ciekawa, co jest po drugiej stronie strachu i czy kiedykolwiek pozostawię go za sobą, na ziemi. Kiedy p. Aneta ...

Read More
Off Road, czyli mikroprzygoda po godzinach

Off Road, czyli mikroprzygoda po godzinach

Jedno jest pewne i niezmienne – zwiedzanie świata z perspektywy samochodu, to coś, co lubię najbardziej. Nie żaden szybki samolot, wygodny pociąg, tylko samochód. Lubię żyć w aucie, podoba mi się niezależność, którą daje samochód i szansę na dotarcie do miejsc, które się tylko wymarzy. Wszystko zaczęło się od podróżowania Żukiem, który na 2-3 tygodnie stawał się naszym domem na kółkach. Mimo że nie jest demonem szybkości i raz na jakiś ...

Read More