Miejsca Mocy na Podlasiu – Święta Góra Grabarka i inne

Miejsc Mocy z czasów prasłowiańskich na terenie Podlasia jest sporo. Wedle spisu, który znalazłam, w całej Polsce znajduje się ich prawie 90. Dzisiaj często stoją na nich kapliczki, kościoły, źródełka. Miejsce Mocy to tereny o dużym nagromadzeniu ładunków dodatnich, które korzystnie wpływają na organizm. Chory człowiek szybciej wraca do zdrowia, a umysł do równowagi, więc szybciej się regenerujemy. Punkty połączone są ze sobą liniami energetycznymi, które oplatają Ziemię. Najsilniejsze Miejsca Mocy znajdują się w punktach krzyżowania się tych linii. Jest to opinia zwolenników, którzy wykorzystują pozytywną energię Ziemi i Kosmosu, aby uzyskać harmonię z otoczeniem. Większość tych miejsc była prawdopodobnie ośrodkami kultu pradawnych Słowian i ludów pogańskich.

Do tego tematu podeszłam z przymrużeniem oka. Trochę trudno mi uwierzyć w zjawiska, które nie są potwierdzone twardymi badaniami naukowymi, ale też jestem otwarta na różne eksperymenty. Miejsca Mocy potraktowaliśmy jako część kultury Podlasia i jako ciekawostkę.

Podlasie na weekend – Dziewczynka z konewką, rysie i nasz camper

Święta Góra Grabarka

Święta Góra Grabarka jest dla prawosławnych najważniejszym sanktuarium w Polsce. 18 sierpnia każdego roku przybywają tu pielgrzymi, wchodzą na górę ze swoimi drewnianymi krzyżami, obmywają się w źródle i piją z niego uzdrawiającą wodę. Modlą się w określonej intencji, okrążając cerkiew trzy razy na kolanach. Krzyże zostawiają na Górze przy świątyni.

Źródlana woda przy Górze Grabarce znana jest ze swoich właściwości uzdrawiających. Na początku XVIII wieku w trakcie epidemii cholery, starszy pan miał sen, w którym usłyszał, że ratunek od śmierci znajduje się właśnie na Górze Grabarce. Ruszyło za nim wielu mieszkańców, którzy modlili się i obmywali się w źródełku. Według kronik wyzdrowiało ok. 10 tysięcy osób. Zakończenie epidemii uznaje się za cud, a w tym miejscu wybudowano kaplicę.

Do dziś pielgrzymi obmywają się w rzece i nabierają wody do picia ze studni. Spotkaliśmy rodzinę, która raz w tygodniu przyjeżdża po zapas wody. Geologowie uważają, że ruchy skorupy ziemskiej powodują wypiętrzanie się warstw. W tym miejscu znajduje się ciek wodny, który płynie bardzo płytko pod ziemią, a więc jest łatwo dostępny. Z tego względu woda z niego jest bogata w minerały, a przede wszystkim mocno naenergetyzowana, także można uznać, że ma moc uzdrawiającą.

To miejsce zrobiło na nas największe wrażenie. Panuje tutaj cisza i pełne skupienie. Liczne krzyże ustawione na Górze są już tak stare, że porosły mchem. Na nowszych wiszą różańce, łańcuszki, paciorki.

Góra Zamkowa w Drohiczynie

Z góry z jednej strony roztacza się przepiękny widok na rzekę Bug, a z drugiej na miasto. Po zamku i warowni nie ma już śladu. Jedynie zamkowe wzgórze przypomina, że kiedyś XIV-wieczny zamek strzegł miasta i jego mieszkańców. Na szczycie góry postawiono obelisk upamiętniający rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Polecam również przespacerować się nad rzeką Bug. Jesienią to miejsce prezentuje się bardzo urokliwie.

Jedna legenda związana z Górą Zamkową głosi:

Raz na 100 lat w Noc Świętojańską, przy pełni księżyca, o północy otwiera się ściana góry, wychodzą z niej zbrojni rycerze, wsiadają do łodzi i płyną – jedni w górę, inni w dół rzeki. Nikt nie zna celu ich podróży, wiadomo tylko, że przed nastaniem świtu, rycerze muszą wrócić do grodziska, bo jego zbocze zamknie się na kolejny wiek. Zdarzyło się kiedyś, że jeden z rycerzy dostrzegał nad wodą piękną drohiczyniankę, zapomniał o upływającym czasie, wyskoczył z łodzi, ale dziewczyna zniknęła w głębokim jarze. Rycerz chciał wrócić do swoich, ale było za późno. Odtąd błąka się nad rzeką, oczekując nocy, gdy Góra Zamkowa stanie otworem.

Miejsce Mocy znajduje się na Górze oraz kilka kroków dalej pod katedrą.

U podnóży góry znajduje się Sowiecki schron bojowy. Jest jednym z elementów Linii Mołotowa, czyli najdłuższej linii fortyfikacyjnej dwudziestowiecznej Europy. Pas sowieckich umocnień ciągnie się wzdłuż granicy z Niemcami, wytyczonej po podziale Polski w 1939 roku.

Miejsce Mocy w Białowieży

Miejsce Mocy zostało odkryte w 1993 roku przez trzech Białowieżan, którzy poczuli przepływ dobrej, pozytywnej energii w tych okolicach. Występuje tu forma subtelnej wibracji, która jest najzdrowsza dla człowieka. Z kolei radiesteci potwierdzają podwyższone promieniowanie elektromagnetyczne na tym obszarze. To właśnie w takich miejscach lepiej się czujemy oraz łatwiej regenerujemy. Miejsce Mocy w Białowieży jest porośnięte dziwnie uformowanymi i pozrastanymi dębami, sosnami i świerkami. Znajdziemy tutaj duże nagromadzenie głogów i dzikich grusz. Uznaje się, że osoby wrażliwe w odpowiednim punkcie mogą odczuć subtelne wibracje.

Uznaje się, że było to miejsce kultu dawnych Słowian. Gromadzili się, aby wykorzystać swoją moc, a także moc kamieni. Miało to na celu powstrzymanie złych mocy. Inne miejsca o podobnej właściwości energetycznej to m.in. Piramida w Gizie, kaplica na Wawelu czy Machu Picchu.

Czakram we wsi Skiwy Małe

Przyznaję, że do tej historii nie umiem podejść „na poważnie”, ale postaram się przedstawić „fakty” na temat tego Miejsca Mocy.

To hmm…dziwaczne miejsce odkrył Eugeniusz Nowak, który – jak mówi o sobie – był podlaskim radiestetą i tropicielem rzeczy niezwykłych. Od wielu lat zastanawiał się, dlaczego na jego polu same wysiewają się dęby. Mówi się, że dęby rosną w miejscach, w których jest pozytywna energia. Był też ciekawy, dlaczego akurat tutaj całymi dniami wylegiwały się psy. Nowak sprawdził to miejsce i okazało się, że siła promieniowania jest 4-krotnie wyższa niż normalnie. Takie miejsca określa się czakramem.

Aby zaznaczyć to miejsce, postanowił usypać kopiec kamieni. Po ponownym zbadaniu promieniowania okazało się, że jego siła zwiększyła się do 115 tysięcy jednostek w skali Bovisa. Tylko czakram wawelski ma porównywalną moc.

Po ustawieniu kamieni i usypaniu kopca Nowak twierdził, że działy się tu dziwne rzeczy – wyprowadziły się stąd krety, zniknęła woda, a podziemne cieki zmieniły swój bieg. Poza tym na okolicznych łąkach pojawiło się wiele nowych roślin, a szczególnie ziół leczniczych. Mówi się, że przychodzi tu wiele osób, aby wzmocnić swoje siły witalne oraz naładować się pozytywną energią.

Wyjątkowa siła tego czakramu może wynikać z faktu, że kiedyś zamieszkiwały tu plemiona Celtów. W okolicy znajduje się wiele kurhanów, cmentarzy i pozostałościach po kamiennych grodach.

Kaplica przy źródle Krynoczka – Miednoje

Cudowne źródełko w Puszczy Białowieskiej, to jedno z ważniejszych świętych miejsc prawosławia na Podlasiu. Kaplica przy źródle Krynoczka położona jest w głębi puszczy, a po zmroku panuje tu mroczny klimat. Te tereny są znane od wieków i wiążą się z pierwszymi chrześcijanami, którzy pojawili się w tych okolicach.

Zwróćcie uwagę na chusteczki, które są powieszone na ogrodzeniu. Wielu chorych moczyło chusteczki w cudownej wodzie i przecierało chore miejsca, po czym pozostawiali je z tyłu za studzienką. Był to dla nich symbol pozbycia się choroby.

Wielka Synagoga w Tykocinie

Jest to obecnie druga co do wielkości i jedna z najstarszych synagog w Polsce. Mówi się, że stoi w miejscu występowaniu pozytywnej energii.

Knorydy – kapliczka

Jadąc drogą S19 w stronę Siematycz (za Bielskiem), po prawej stronie zobaczycie drewnianą kapliczkę przed wsią Knorydy, która stoi na łączce. Mówi się, że z tego miejsca wypływa cudowne źródełko nazywane „krynicą”.

Inne Miejsca Mocy na Podlasiu

Odwiedziliśmy jeszcze kilka cerkwi i kościołów, które uchodzą za Miejsca Mocy na Podlasiu:

Kościół Rzymskokatolicki pw. św. Józefa Robotnika w Korycinie

Cerkiew Zaśnięcia Bogurodzicy (Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny) Kleszczele

Cerkiew Opieki Matki Bożej Dubicze

Cerkiew św. Michała Archanioła Stary Kornin

Cerkiew pw. św. ap. i ew. Jana Teologa

 

W Internecie trafiłam na pojęcie „turystyki ezoterycznej”. Trasy takich wycieczek obejmują Miejsca Mocy, czyli obszary, z których emanuje pozytywna energia, oddziałująca na człowieka stymulująco. Podróżowanie do takich miejsc i kamiennych kręgów, to poznawanie dziedzictwa kulturowego, a dokładnie zabytków wniesionych na Miejscach Mocy. Dla nas był to ciekawy motyw przewodni zwiedzania, a przy okazji odkryliśmy kilka perełek na Podlasiu.

You May Also Like

Atrakcje Dolnego Śląska i nocleg w sferycznym namiocie

Kimura Glamping – gdzie uciec z Warszawy na jedną dobę?

Składak Challenge – 60 kilometrów po Śląsku na Jubilacie

Warmia i Mazury – glamping w zgodzie z naturą