Muzeum Neonów w Warszawie – reklamy świetlne z dawnych lat

Muzeum Neonów w Warszawie jest bardzo niepozorne. Niewielka hala, ukryta w Soho Factory skrywa w środku świecidełka, które w PRL oświetlały kultowe budynki. Historia zatoczyła krąg. Świetlne reklamy powróciły na warszawskie ulice, a nawet trafiły do mieszkań. Jesteście gotowi na zwiedzanie Warszawy śladami neonów?

Plan wycieczki:

1. Muzeum Neonów w Warszawie
2. Powrót neonów – idziemy w miasto
3. Neony w mieszkaniach
4. Trochę historii, ale tak odrobinę

Muzeum Neonów w Warszawie

Wchodząc do środka, od razu poczujemy się jak w innym świecie. Zostaniemy otoczeni różnymi barwami, które nieprzerwanie świecą. Przed nami ponad 200 neonów, które kiedyś królowały na warszawskich ulicach. Kolekcja cały czas się powiększa i znajdują się w niej nie tylko neony z Warszawy, ale i z różnych części Polski. Jest to nie tylko miejsce, gdzie możemy popatrzeć na świecące litery, ale również zapoznać się z ich historią.

W muzeum znajdziemy elementy, które niegdyś dumnie zdobiły Dworzec Centralny i Hotel Saski. Sfotografować możemy szyldy dawnych, kultowych restauracji – Szanghaj, Ambasador. Niech Wam nie umknie także wielkie logo FSO. Z pewnością nie da się ominąć zielonego światła układającego się w napis „Jaś i Małgosia”. Zapewne każdy kojarzy napis „Społem”, który także rozświetla Muzeum Neonów. Mogłabym tak w nieskończoność wymieniać eksponaty – trochę ich tam jest, a co najważniejsze, kolekcja cały czas się powiększa.

Właściciel muzeum zbiera i odnawia neony (wraz z pracownikami) ze względu na ich wartość artystyczną. W miarę możliwości starają się je ponownie uruchomić, ale „zabieg” nie zawsze kończy się sukcesem. Neony w różnym stanie trafiają do muzeum, ale nie to się liczy. Najważniejsze, że nie trafiają na śmietnik, tylko cały czas mogą cieszyć oko swoimi walorami artystycznymi.

Muzeum Neonów w Warszawie działa już 12 lat i jest wizytówką stolicy przede wszystkim dla zagranicznych turystów. Informację o tym miejscu znajdziecie nawet w gazetkach lotniczych (kiedyś czytałam artykuł w broszurze Wizzair’a), a nawet w The New York Times. Mam wrażenie – może mylne – że w Polsce nie jest, aż tak rozreklamowane. Sama natknęłam się na informację o Muzeum Neonów dopiero kilka lat temu, ale dopiero teraz zabrałam się za ten artykuł 😉

Muzeum Neonów to nie tylko muzeum. Placówka rozpoczęła kampanię, której celem jest ochrona starych neonów w miejskiej scenerii. Wszystko to w ramach kampanii „Akcja Renowacja”.

Praktycznie:

Adres: ul. Mińska 25 (Soho Factory – budynek 55)
Godziny otwarcia: od poniedziałku do piątku 12-17, sobota 12-18, niedziela 11-17
Bilety: normalny 12 zł, ulgowy 10 zł

Możemy wybrać się także na zwiedzanie grupowe z przewodnikiem. Wycieczki dostępne są w jęz. polskim, angielskim, francuskim i włoskim.

Muzeum nie jest duże. Myślę, że tak na spokojnie, z czytaniem opisów i robieniem zdjęć wyrobimy się w max. godzinę.

Zajrzyjcie także do mojego wpisu z Las Vegas, gdzie także odwiedziliśmy Muzeum Neonów.

Powrót neonów – idziemy w miasto

Samo muzeum nas zainspirowało, aby wybrać się na spacer i zobaczyć neony w ich naturalnym środowisku, czyli na ulicach, a dokładnie na budynkach. Zrobiliśmy sobie dwie wycieczki w okolicach Dworca Centralnego i Metro Politechnika, ale jeszcze dużo przed nami.
Kiedy zaczęłam zbierać materiały do tego wpisu, to przy okazji zrobiłam sobie długą, bardzo długą listę neonów, które jeszcze chcę zobaczyć. Naprawdę, to wciąga 🙂 Teraz dni będą krótsze, więc polecam Wam po zmroku wycieczkę śladami neonów 😉 Oto nasze odwiedzone punkty w Warszawie.

Groole (ul. Śniadeckich 8)
Riff – Sklep muzyczny (Plac Konstytucji 5)
Riff – Sklep muzyczny (Plac Konstytucji 5)
II Cono (ul. Piękna 28/34)
Dworzec Centralny w Warszawie
Pałac Kultury i Nauki – Teatr Lalka
Pałac Kultury i Nauki – napis Warszawa
Pałac Kultury i Nauki
Pałac Kultury i Nauki – Teatr Dramatyczny
Pałac Kultury i Nauki
Napis Warszawa przy Pałacu Kultury i Nauki
Pałac Kultury i Nauki – Teatr Dramatyczny

Wypij zupę, zjedz kubek (to zdjęcie zostało zrobione na budynku stacji Śródmieście naprzeciwko PkiN. Lokal mieści się także przy ul. Pańska 67).

Wypij zupę, zjedz kubek (Śródmieście)
Hard Rock Cafe (ul. Złota 59, Złote Tarasy)
Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Neon „Pulp Fiction” na Placu Konstytucji
Przystanek Piekarnia
Nocny Market
W Szwejka, okolice Metro Politechnika
Klucz Mobile

Pieprzony Żoliborz

Pewnie słyszeliście o konkursie zorganizowanym przez Neon Muzeum i RWE na nowy neon dla Warszawy. Swoje pomysły mogli zgłaszać wszyscy – zarówno amatorzy, jak i profesjonalni graficy czy architekci. Z 450 nadesłanych prac, 5 z nich zostało wyróżnionych. O zwycięstwie decydowali widzowie, którzy głosowali za pośrednictwem Facebooka. W konkursie zwyciężył neon pt: „Warszawskie słoiki”, co wzbudziło wiele kontrowersji. Nie tylko chodziło o całą ideologię słoików, a „prawdziwych warszawiaków”, ale i o domniemane kupowanie głosów. Ostatecznie do realizacji przeszedł projekt pt: „Miło Cię widzieć”. Mój faworyt, czyli „Pieprzony Żoliborz” nie wszedł nawet do finału.

Neony w mieszkaniach

Nasza miłość do neonów poszła jeszcze dalej. Już nam nie wystarcza podziwianie cudzych neonów na ulicach lub w muzeach. Chcemy mieć swoje świecidełko. Odkąd się przeprowadziliśmy, czyli już ponad 2 lata temu w ścianie między salonem a kuchnią wystaje specjalny kabel wraz z miejscem na neon. Michał już wykonał projekt naszego neonu, teraz trzeba czekać i wyposażyć mieszkanie w potrzebniejsze rzeczy. Później przyjdzie pora na wisienkę na torcie, czyli neon. Kiedy tylko rozświetli nam pół mieszkania, chętnie się podzielę zdjęciem.

Z kolei Wojtek już się doczekał swojego neonu. Zamysł był prosty – neon ma witać gości, kiedy tylko przekroczą próg mieszkania. Dlaczego witać? Z salonu świeci do Was napis „Cześć”. Pomysłowe, no nie?

Jeżeli takie cuda znajdują się u Was w domu, pochwalcie się, wrzucajcie zdjęcia i inspiracje 😉

Troszeczkę historii

Pierwsze neony odkryło dwóch chemików w 1898 roku w Londynie. Swoje powstanie neony zawdzięczają destylacji frakcyjnej, podczas którego procesu wydzielane są z powietrza poszczególne gazy odpowiadające za kolory neonu. W wyniku wzbudzania elektrycznego, zamknięty w szkle gaz zaczyna świecić, uwidaczniając następujące barwy: pomarańczowo-czerwony (neon), fioletowy (argon), biało-różowy (hel), biały (krypton), niebiesko-fioletowy (ksenon).

Pierwszy neon pojawił się w USA w 1923 roku jako reklama salonu samochodowego Packard. Co ciekawe kosztował on 24 tysiące dolarów, za które w tamtych czasach można było kupić dom. Bardzo szybko neony zyskały popularność i w krótkim czasie zaczęły zdobić Nowy Jork, Chicago i inne miasta w Ameryce. Neony były widoczne o każdej porze dnia i nocy i przede wszystkim były nowością, dlatego też zyskały taką popularność. W pełnym sensie był to symbol współczesności i rozwoju.

W latach 50. i 60. neony nie były stricte nośnikami reklamowymi. Neony miała funkcję ozdobną i informacyjną. Nie było w tym żadnej abstrakcji tak jak dziś. Jak nad kawiarnią był neon w postaci filiżanki, to od razu było wiadomo, że jest to kawiarnia. Reklamy po prostu nie zaskakiwały.

W latach 60. wprowadzono „neonizację”, czyli rozświetlenie polskich miast. W tym czasie w Warszawie było ich ponad dwa tysiące. Neony projektowali najbardziej uznani graficy i architekci. Poza tym, że miały formę użytkową, były prawdziwym dziełem sztuki. W latach 90. zaczęły tracić na popularności na rzecz wielkoformatowych reklam.

Upadek neonów

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego tę piękne świecidełka odeszły do lamusa. Powodem był postęp techniczny. Pojawiły się nowe technologie jak LED czy diody. Były nie tylko tańsze, ale trwalsze i nie wymagały tak częstej konserwacji. Prostota, oszczędność pieniędzy i czasu zwyciężyły. Ale to nie wszystko.

Po zburzeniu Warszawy podczas II wojny światowej i przejściu władzy socjalistycznej neony zniknęły z miast, ponieważ nie pasowały do wizji komunistów. Kolejne przemiany polityczne spowodowały, że neony ponownie wróciły na ulice.

W latach 70. neony zaczęły gasnąć także ze względu na zadłużenie i duże koszty związane z wydatkami za prąd.

Obecnie neony powracają do żywych. Ponownie stają się modne, nie tylko na ulicach, ale i w domach.

You May Also Like

Podlasie na weekend - Dziewczynka z konewką, rysie i nasz camper

Podlasie na weekend – Dziewczynka z konewką, rysie i nasz camper

ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym

Ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym

O tym jak wykąpaliśmy się w piwie w Zakopanem

O tym jak wykąpaliśmy się w piwie w Zakopanem

Lot widokowy motoparalotnią nad Warszawą

Lot widokowy motoparalotnią nad Warszawą