Off Road, czyli mikroprzygoda po godzinach

Podróże samochodowe – najlepsza forma zwiedzania?

Przetestowałam na sobie różne rodzaje podróży – zapewne drugie tyle jeszcze przede mną. Jeździłam na obozy harcerskie, chodziłam na rajdy ze swoją drużyną, gdzie cały dorobek nosiłam na swoich plecach, wygrzewałam się pod palmą na all inclusive, jeździłam na wycieczki zorganizowane bez żadnych luksusów, spałam w porządnych hotelach, słabszych hostelach i bardzo złych hostelach. Zwiedzałam na piechotę, samochodem, samolotem, pociągiem, aż w końcu kilka lat temu wybraliśmy się Żukiem do Grecji. Nasz rodzinny samochód do dziś traktujemy z wielkim sentymentem. W tym biało-czarnym aucie narodziła się moja miłość do roadtripów, czyli wycieczek samochodowych.

10 rzeczy które warto zrobić w USA

Pewnie zastanawiacie się, co jest przyjemnego w siedzeniu w samochodzie, spaniu w nim lub pod namiotem. Można pomyśleć, że przecież podróż samolotem, czy pociągiem jest szybsza i wygodniejsza. Nawet jeśli tak jest, to te środki transportu nie dają tyle wolności i swobody, co samochód. Podróżując autem, możecie zapomnieć o wszelakich rozkładach jazdy i pośpiechu. W podróży samochodowej jesteście panami swojej wycieczki 😉

Wzgórza i nierówności San Francisco

Z drugiej strony usłyszałam, że dojeżdżanie samochodem to jest lenistwo. Cóż, o wiele bardziej cenię sobie wolność i możliwość dojechania tam, gdzie i kiedy chcę niż udawanie męczennika i spacerowanie z walizką po peronie – choć i tych możliwości nie odrzucam.

Po części roadtrip jest oczywiście wygodny. Nawet w nocy, jeśli dobrze wybierzecie samochód. Teraz przy wynajmie auta od razu rozkładamy fotele i oceniamy, jak bardzo możemy się wyspać na takim rozkładanym „łóżku”.

Jest to komfortowa forma podróżowania, ponieważ odpada nam wszelakie planowanie związane z dojazdami, sprawdzanie korzystnych połączeń autobusowych czy pociągowych oraz to, że cały dorobek mamy w bagażniku, a nie na plecach.

Taki styl przemieszczania się ma także minusy. Dla mnie do największych z nich należy brak dostępu do bieżącej wody i gotowanie na campingu, kiedy za oknem pada deszcz lub temperatury są zbyt niskie. Po czasie przychodzi zmęczenie, a marzenia o wygodnym łóżku, własnym kącie stają się coraz intensywniejsze.

3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

Mimo że słowo spontaniczność w moim słowniku występuje od czasu do czasu albo i rzadziej, to podczas roadtripu lubię tę nieprzewidywalność. Nie wiem, gdzie będę spała prawie każdej nocy. Czy to będzie leśna polana z zapachem lasu, czy cuchnący postój dla ciężarówek? Podczas ostatniego wyjazdu do USA nie miałam pojęcia, czy danej nocy będzie 16 stopni i będę mogła usnąć, czy może 32 stopnie i nici ze spania. Jakiś plan zawsze mamy, ale to zawsze jest miła odmiana od przewidywalnej (ale nie zawsze) codzienności.

Jak nie umrzeć w Dolinie Śmierci?

Przyznaję, że miałam kilka takich nocy, gdzie śniło mi się, że ktoś nas wygania czy próbuje nam zrobić krzywdę. Na szczęście na snach się kończyło.

Z drugiej strony to, że wszędzie dojeżdżacie samochodem, nie znaczy, że na tym kończy się wycieczka. Amerykańcy turyści zaliczają punkty widokowe i już mogą się pochwalić, że widzieli Wielki Kanion czy inną Dolinę Monumentów. My zawsze wybieramy trekking czy spacer, aby zobaczyć jeszcze więcej i bardziej poczuć klimat danego miejsca.

3-tygodniowy roadtrip – wyposażenie nie tylko samochodu

Jeżdżenie samochodem może rozleniwiać i wbrew pozorom powodować chęć przyjmowania większej liczby kalorii. Tylko od Was zależy, czy się temu poddacie i zatracicie się w życiu w aucie, czy też może polubicie egzystencję poza jego „murami”. Co jakiś czas warto zrobić sobie postój, chociażby na podziwianie widoków czy rozprostowania kości. Nasz roadtrip po USA zakładał dużo jeżdżenia i przerwy były niezbędne. Z kolei w Hiszpanii czasy przejazdów były tak krótkie, że nawet nie zdążyłam się nacieszyć autem.

Nasze auto to taki oszczędny samochód. Możemy w nim swobodnie żyć, ale nie jest to camper, który dużo pali, ciężko się nim jeździ i zapewne jest bardziej kolizyjny. Do tego ciężko zaparkować nim na łące i zostać niezauważonym. W naszym przestronnym, ale małym samochodzie cały czas czerpiemy przyjemność z jazdy (i sprzątania jest mniej:)).

Mając do dyspozycji samochód, warto zjechać z głównej drogi, aby zobaczyć mniej popularny krajobraz z nowej perspektywy lub odkryć miejsca, które ciężko znaleźć w przewodniku. W takich okolicznościach przyrody często gotowaliśmy obiad, aby dla odmiany zjeść go na łonie natury, a nie w korpokuchni.

Joshua Tree ciekawe miejsca

Jeśli jeszcze nie próbowaliście słynnego roadtripu, to zachęcam do kupna/wynajmu samochodu i ruszenie przed siebie. Prawie każdy kraj jest wdzięczny do podróży samochodowych, a w USA czy na Islandii to najlepszy środek transportu.

You May Also Like

Niezbędne rzeczy na zimową wyprawę

Jak nie umrzeć w Dolinie Śmierci?

Praca i podróżowanie – czy idą ze sobą w parze?

luanda zwiedzanie

Ulice najdroższej stolicy świata